Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serweta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serweta. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 grudnia 2017

Gwiazdka betlejemska

W wirze przedświątecznych porządków, przygotowań i załatwianiu wielu spraw wydawałoby się, że czasu na robótki nie ma. 
Pewno każdy normalny człowiek tak ma, ale nie ja!


Przyznaję się i potwierdzam! Tak jest. Jestem jedną z tych, co to bez robótki usiedzieć nie potrafią, a jak już coś robótkuję, to ciężko mi się od tej robótki oderwać.
Nie widać tego ostatnio na blogu, ale sporo wyszywam. Efekty pracy pokażę już wkrótce.


Tak powstała między innymi niewielka serwetka z gwiazdką ( bo w tym rozmiarze przecież nie gwiazdą ) betlejemską.
Dodałam złotą nitkę podkreślając świąteczny charakter serwetki. 
 Obrobiona jest białym kordonkiem na szydełku.


Prosto, delikatnie. Ładnie...

piątek, 31 marca 2017

Klockowa serwetka

Udało mi się skończyć i wykończyć materiałem serwetkę, o której pisałam poprzednio.


Wyszła bardzo ładnie. Koronka klockowa ma swój niepowtarzalny urok.


Dobrze, że znów trochę "klockuję", bo na małej ilości klocków i przy moich umiejętnościach niezbyt wielkich, mogłam zrobić coś takiego..


wtorek, 21 marca 2017

Praca nad klockową serwetką

Ostatnio zatęskniłam za koronką klockową. Ale nie chodziło mi o drobne zawieszki, tylko o niewielką serwetkę.


Wyciągnęłam moje wzory i nie zastanawiając się zbyt długo wybrałam serwetkę z włoskiej gazetki "Pizzo di Cantu"


Myślę, że idzie mi całkiem dobrze.
A końcowy rezultat ma być taki


czwartek, 16 marca 2017

Serweta palestyńska

Udało mi się zakończyć pracę nad serwetą ( nie poduszką ), choć trwało to dużo dłużej, niż zakładałam. Powodem, co ciekawe, nie były krzyżyki..


Chodziło o odrobienie serwety szydełkiem.
Kiedy już wybrałam wzór, po dwóch okrążeniach okazało się, że mam za mało nici. Odczekałem do poniedziałku, kiedy mogłam wybrać się do pasmanterii. 


Nici miałam już wystarczjącą ilość, ale wtedy stwierdziłam, że wybrany wzór zupełnie mi się nie podoba. Było więc wielkie prucie i zaczynanie od nowa. 


Wyszło całkiem, całkiem, choć wiem nie od dziś, że szydełko nie jest moją mocną stroną. Zdecydowanie!


Wzorów palestyńskich mam jeszcze parę, ale nie wiem, kiedy zdecyduję się coś jeszcze wyszyć, bo nie robię konkretnych planów. 


Jedno jest pewne, że to nie ostatni wzór palestyński wyhaftowany przeze mnie.




niedziela, 5 marca 2017

Palestyńskie krzyżyki

Odliczam już dni do mojej kolejnej wystawy, która będzie w końcu marca, w bibliotece na ul. 1-go sierpnia. 
Pokażę tam moje obrazy krzyżykowe, które powstawały na przestrzeni lat.. 
Oczywiście nie będą to wszystkie moje prace, a tylko te, które są mi dostępne.


Ale oczywiście nie siedzę bezczynnie.
Wyszywam wzór palestyński z przeznaczeniem na serwetę. Choć nie wykluczam, że uszyję poduszkę.. Ma 38,5 x 38,5 cm 


Można było wybrać wariant kolorystyczny: różowy, niebieski, fioletowy.. 11 propozycji.
Ja wybrałam czerwony z dodatkiem zieleni.


Przede mną jeszcze sporo pracy, ale wzór geometryczny i powtarzające się elementy ułatwiają haftowanie.

piątek, 29 stycznia 2016

Kółko się zamknęło

 Udało mi się skończyć wyszywanie serwety przed feriami. 


Było trochę ciężko, bo i haft spory. Ale już jest i bardzo się cieszę.


Wyszywałam na aidzie DMC 14 , nici DMC, zostały użyte 63 kolory.
Szerokość  haftu to 250 krzyżyków.
Najgorsze we wzorze były szyszki i igły sosny. 


Zdecydowanie lepiej wyszywało mi się kwiaty.


   Oczywiście całość nadaje się do prania i ostatecznego wykończenia. Zastanawiam się nad brzegiem serwety i juź prawie jestem pewna, że będzie to szydełkowa, biała koronka. Wzoru jeszcze nie wybrałam, ale do Świąt Bożego Narodzenia przecież mam jeszcze sporo czasu :))



Teraz mam robótkową przerwę. Są ferie, przyjeżdżają goście. Będzie się działo!

sobota, 23 stycznia 2016

Czwarta rano

     Obudził mnie sen. Ktoś wolał " Mamo!". Myślałam, że może syn w sąsiednim pokoju coś śni. Ale nie. To był tylko mój sen. Później miałam jednak problem znów zasnąć. Co robić o czwartej rano?  Mój zmęczony, senny umysł odnotował każdy przewalający się po szynach tramwaj, każdy przemykający w samotności samochód.. I te myśli, czy sen ma jakieś znaczenie? Czy coś znaczy?
Kiedy już świta udaje mi się zasnąć. 
A rano słońce! Piękny dzień i nowe nadzieje, nowe siły..
Także na haftowanie :)


Pojawiła się pierwsza poinsecja.


Jeszcze jedna śnieżynka.


Całość prezentuje się tak



sobota, 16 stycznia 2016

Fiołki

 Wokół zima! Śnieg! A już myślałam, że i tym razem zimy będzie mało..  Wyglądam przez okno, a tam ulepione bałwany. Biało. 
Pamiętam, jak kiedyś w Syrii spadł śnieg i uczyłam lepić bałwana nastoletnie dzieci. Mam to uwiecznione na fotografii. 

 A u mnie fiołki!!! Jak mają się one do krajobrazu za oknem? Nie mam pojęcia. Ale pojawiają się w moim wieńcu świątecznym. Bukiecik fiołków. 


Nigdy nie udawała mi się hodowla tych kwiatów. Fiołki to zdecydowanie nie dla mnie. Ale na mojej serwecie całkiem ładnie wyglądają.



Przybywa wieńca, choć wokół na blogach i w innych miejscach robótkowych wiosna. Ja jeszcze chwilę posiedzę przy moim wieńcu. Chyba bardziej pasuje do pogody w Warszawie.

                   





niedziela, 3 stycznia 2016

Świąteczny wieniec cd.

  Nie będę robić żadnych planów na Nowy Rok. Wiem, że nie warto. Życie wszystko weryfikuje i często takie plany po prostu nie wychodzą. Kto, jak kto, ale ja akurat na ten temat coś wiem.
Dlatego żadnych postanowień i planów nie będę robić. Idę na tzw. żywioł. 

Jak wiadomo, w tej chwili wyszywam serwtę krzyżykami.


 Klimaty bardzo świąteczne. 


Jeszcze jakiś czas pozostanę przy tym hafcie. Nie wiem, na jak długo.. Pewno zostawię trochę na przyszłe święta.


A za oknem mróz -12 stopni. Nie lubię zimy. Zdecydowanie wolę cieplejszą aurę.

piątek, 18 grudnia 2015

Świąteczny wieniec krzyżykami

     Czy w trakcie przedświątecznych porządków i przygotowań macie czas na chwilkę z robótką?  Ja tak. Uwielbiam ten czas, kiedy mogę rozłoźyć wzór i usiąść z haftem w rękach. Tak odpoczywam.
Teraz powstaje wieniec świąteczny.



Będzie to serweta na stół. 


W tej chwili widać już jemiołę.


Dalej będzie też wyszyta poinsecja i szyszki, a wszystko przewiązane niebieską wstążką.


Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że na te Święta nie zdążę z serwetą. Ale wcale się tym nie przejmuję. Będzie na przyszłe... :)