czwartek, 25 sierpnia 2016

Finał lata

Na finał wakacji kończę mój haftowany obraz lata.


Róże Mackintosha skończone szybciutko, bo ta seria jest bardzo wdzięczna w robocie i nie sprawia trudności.


Kolory są bardzo intensywne, nasycone barwą. Kwiaty przez to są wyraziste.


Całość daje bardzo ciekawy efekt witrażu.



Zabieram się zaraz za jesień przedstawioną poprzez kiść dojrzałych winogron, które pokażę wykonane przeze mnie już w następnym wpisie.

sobota, 20 sierpnia 2016

Secesja krzyżykiem

Art nouveeau.. Ten styl zachwyca do dziś. 
Faliste linie roślin, ornamenty, pięknie przedstawiane kobiety, Tiffany, witraże..
Mam słabość do secesji i sztuki w tym stylu.
Wyszywałam już kobiety z obrazów Alfonsa Muchy. Zdarzył się też mały ornament roślinny w tym stylu.


A teraz pora na haft " witrażowy".
"Witrażowy", bo formą przypomina witraż.





Będą to cztery obrazki odnoszące się do czterech pór roku. Właśnie ukończona jest już wiosna ukazana w postaci kwiatów żonkili.


W tej chwili pracuję nad latem. 


Róże Mackintosha "zakwitną" w następnym wpisie..

sobota, 13 sierpnia 2016

Haftowane różyczki

Nieoczekiwanie musiałam wyjechać do Bielska. To nawet dobrze się złożyło, bo podczas wizyty u Andrzeja mogłam zrobić obiecane zdjęcia chwostów.

 Muszę przyznać, że na meblu wyglądają bardzo efektownie!


Szkoda, że moje meble nie mają kluczyków, a takie śmieszne uchwyty, bo bym już sobie podobne chwosty robiła..


Ostatnio powstał też pewien haftowany tekst, kóry kończył się taką różyczką



środa, 3 sierpnia 2016

Torebka czarna nareszcie skończona

Trwało to o wiele za długo ( prawie rok), ale już jest gotowa. Brakowało tylko, a może aż, podszewki.


Niestety, szycie nie jest moim ulubionym zajęciem..


Wzięłam się jednak do roboty i skończyłam.


Torebka prezentuje się bardzo ładnie.


Ciekawi mnie tylko, jak Jola ją odbierze? Czy u mnie, czy może ja do niej się wybiorę?

piątek, 22 lipca 2016

Chwosty

Cichutko tu się zrobiło.. 
Taki to u mnie czas, że robótkowo niewiele się zdarzyło, natomiast w innych sferach baaardzo wiele się dzieje.


Wracając jednak do robótek,  to właśnie skończyłam chwosty do kluczy.


Kiedyś byłam u Andrzeja. Zobaczyłam piękny, stary kredens, który właśnie odnowił. Od razu pomyślałam, że konieczne są chwosty do kluczyków.






Wyszyłam małe różyczki i tak, jak to się robi z igielnikami, zszyłam je wypychając wypełniaczem. 



Powstały takie oto cztery małe poduszeczki, do których doczepiłam gotowe frędzle.



Mam nadzieję, że spodobają się Gosi i Andrzejowi..


Postaram się też, kiedy będę u niego, zrobić zdjęcie " na meblu ".

piątek, 24 czerwca 2016

Haftowana serwetka z zielonym brzegiem

Prosty haft płaski. Niewielka serwetka, taki drobiazg, a cieszy.


Aby powstała, przygotowany wzór przeniosłam za pomocą kalki fioletowej na materiał. Krawędzie obfastrygowałam nicią w kolorze haftu.



Następnie linię zewnętrzną wyhaftowałam haftem pod igłą. W środku kwiatki wyszywałam ściegiem zwykłym.


Po zakończeniu wyszywania, robótkę piorę, suszę i prasuję. Teraz jest już pora , aby ją wyciąć.


A tak się prezentuje gotowa praca.