środa, 14 września 2016

"Gwiazda betlejemska" jako zima

Piękny ten wrzesień. Tyle słońca i cieplutko, że aż się nie chce wierzyć, że to już koniec lata. 
Cieszmy się jeszcze tą piękną pogodą, bo już za chwilę to się zmieni. 


Robótkowo trochę zwolniłam tempo, bo nieco więcej zajęć mam i przez to czasu na wyszywanie mało. 
Ale mogę się już pochwalić ukończeniem czwartego obrazka z serii witrażowych pór roku.



Nieustająco zachwycam się kolorami użytymi w tych wzorach. Są soczyste i nasycone. 


Pomysł, że "gwiazda betlejemska" będzie przedstawiać zimę, bardzo mi się podoba. 


Czas teraz podjąć kolejną decyzję, co dalej....?

sobota, 3 września 2016

Secesyjna jesień

Pierwsze koty za płoty. Dzieci poszły do nowych szkół. Póki co obydwaj mówią,że jest ok. Nie obyło się bez wpadki,bo starszy nie wkalkulował do czasu dojazdu porannych warszawskich korków na trasie do szkoły.


Choć za oknem lato, to u mnie w robótce jest jesień ukończona. W porach roku, które wyszywam, jest przedstawiona ona kiścią dojrzałych winogron.


I znów nasycenie kolorem





Piękne wybarwienie jesiennych liści


Dojrzałe grona


A teraz czas na zimę i kwiat poinsecji.


czwartek, 25 sierpnia 2016

Finał lata

Na finał wakacji kończę mój haftowany obraz lata.


Róże Mackintosha skończone szybciutko, bo ta seria jest bardzo wdzięczna w robocie i nie sprawia trudności.


Kolory są bardzo intensywne, nasycone barwą. Kwiaty przez to są wyraziste.


Całość daje bardzo ciekawy efekt witrażu.



Zabieram się zaraz za jesień przedstawioną poprzez kiść dojrzałych winogron, które pokażę wykonane przeze mnie już w następnym wpisie.

sobota, 20 sierpnia 2016

Secesja krzyżykiem

Art nouveeau.. Ten styl zachwyca do dziś. 
Faliste linie roślin, ornamenty, pięknie przedstawiane kobiety, Tiffany, witraże..
Mam słabość do secesji i sztuki w tym stylu.
Wyszywałam już kobiety z obrazów Alfonsa Muchy. Zdarzył się też mały ornament roślinny w tym stylu.


A teraz pora na haft " witrażowy".
"Witrażowy", bo formą przypomina witraż.





Będą to cztery obrazki odnoszące się do czterech pór roku. Właśnie ukończona jest już wiosna ukazana w postaci kwiatów żonkili.


W tej chwili pracuję nad latem. 


Róże Mackintosha "zakwitną" w następnym wpisie..

sobota, 13 sierpnia 2016

Haftowane różyczki

Nieoczekiwanie musiałam wyjechać do Bielska. To nawet dobrze się złożyło, bo podczas wizyty u Andrzeja mogłam zrobić obiecane zdjęcia chwostów.

 Muszę przyznać, że na meblu wyglądają bardzo efektownie!


Szkoda, że moje meble nie mają kluczyków, a takie śmieszne uchwyty, bo bym już sobie podobne chwosty robiła..


Ostatnio powstał też pewien haftowany tekst, kóry kończył się taką różyczką



środa, 3 sierpnia 2016

Torebka czarna nareszcie skończona

Trwało to o wiele za długo ( prawie rok), ale już jest gotowa. Brakowało tylko, a może aż, podszewki.


Niestety, szycie nie jest moim ulubionym zajęciem..


Wzięłam się jednak do roboty i skończyłam.


Torebka prezentuje się bardzo ładnie.


Ciekawi mnie tylko, jak Jola ją odbierze? Czy u mnie, czy może ja do niej się wybiorę?