niedziela, 20 sierpnia 2017

Po długiej przerwie

Trochę długo to trwało, ale już jest.


Wyszywałam na płótnie Belfast 32 ct, nici DMC.





Teraz przydałoby się hafcik " zagospodarować". Plan jest, ale jak to będzie z realizacją?


wtorek, 25 lipca 2017

Zajmuję się niczym

Pierwszy raz zdarzyło mi się, że wzór podoba mi się, ale z niechęcią go wyszywam..


Kiedy zwykle mogę poświęcić całkiem sporo czasu na haftowanie, to tym razem po wyszyciu paru krzyżyków odkładam robótkę i zajmuję się .... niczym..


Konieczna mi mobilizacja! 

niedziela, 2 lipca 2017

Dziewczynka z królikiem

Kolejny hafcik skończony!



Dziewczynka z białym królikiem w jednej ręce i koszem kwiatów w drugiej.


W hafcie wykorzystałam dość niewiele kolorów i nie miałam z tym kłopotu. 
Trudność sprawiły mi natomiast kontury. Ale gdyby nie one, to byłoby słabo.. To widać przy porównaniu na zdjęciach przed i po wyszyciu konturów.



Teraz wypadałoby siąść do maszyny i coś z tym sympatycznym haftem zrobić.

poniedziałek, 26 czerwca 2017

Kilka haftów


Serduszko jest jednym z ostatnich moich hafcików.
Ten uroczy wzorek postanowiłam wykorzystać na breloczek do kluczy.


Szew zakryłam przyszywając własnoręcznie zrobionym sznureczkiem.



A tak serduszko powstawało.


Dzieje się trochę wokół mnie i niewiele mam czasu na robótki.
Pokażę więc hafty ukończone jakiś czas temu, ale już "zagospodarowane".
Na początek obrazek z domkiem, który doskonale nadaje się na prezent do nowego mieszkanka.



A tu haft wykorzystany na etui na okulary. 
Etui wykończone jest aksamitną tkaniną wewnątrz i u góry. Plecki są lniane naturalne. 




Zapięcie na magnesik.


Wszystkie te prace trafiły do nowych właścicielek. Jestem pewna, że są to bardzo odpowiednie ręce!

poniedziałek, 19 czerwca 2017

Dziewczynka w pastelowych kolorach

Świeżo skończony niewielki hafcik z dziewczynką wracającą z kurnika.


Zauroczyły mnie te delikatne, pastelowe kolory i sam wzór.


Imponujący, gruby warkocz dziewczynki wyszywało się najuciążliwiej. Powodem były oczywiście kontury.



Haft wyszyłam na płótnie lnianym Belfast 32 ct w kolorze naturalnym.



wtorek, 6 czerwca 2017

Szydełkowa bluzeczka - koniec

Bluzeczka skończona, z czego bardzo się cieszę.


Miałam mały problem z dobraniem guziczków pod kolor. Udało się, ale dopiero w drugiej pasmanterii.




Projekt skończony i czas na coś nowego..
Nie zaskoczę nikogo.. Będę znów wyszywać.

czwartek, 25 maja 2017

Szydełkowa bluzeczka

Jestem w trakcie robienia szydełkowej bluzeczki.


Zrobiłam do tej pory plecy i właśnie zabieram się za przód.


Planuję, że przód będzie zapinany na parę guziczków, a rękawy mają być krótkie.
O ile na początku robótka szła mi dość szybko, o tyle teraz zwolniłam bardzo.
Muszę się zmobilizować!

wtorek, 9 maja 2017

Puszczamy latawce

Kiedy zobaczyłam ten wzór, od razu poprawił mi się humor.


Chłopiec zaplątany w nitkę od latawca, ale uśmiechnięty i radosny. Kojarzy mi się z tą blond czupryną z naszym Mikołajkiem, co to tylko patrzy, żeby zabawa była super.



Mam też pomysł, jak haft zagospodarować, ale to nie teraz. Od pomysłu do realizacji jeszcze trochę wody upłynie.

środa, 26 kwietnia 2017

Dzika róża jesienią

Czekałam z tym wpisem do momentu, aż skończę mój ostatni haft. 


Trwało to trochę dłużej niż zakaładałam, ale wreszcie dobrnęłam do końca.


Hafowałam na płótnie Belfast 32 ct . Kolor naturalny. Nici, jak zwykle DMC.



Jeszcze myślę, jak go mam "zagospodarować". Zdaje się, że będzie nowy obrazek.




sobota, 15 kwietnia 2017

Wielkanoc

Zadzwoniły już dzwony

Zadzwoniły już dzwony,
dzień nastał wesoły.
Pod święconym pieczywem
uginają się stoły.
Leży jajko święcone
malowane farbami –
kto też dzisiaj tym jajkiem
będzie dzielił się z nami?
A więc ojciec i matka –
oni pierwsi najpewniej,
potem bracia i siostry,
i sąsiedzi i krewni,
Potem … nie wiem kto dalej,
a odgadnąć to sztuka
może jakiś gość z drogi
do drzwi chaty zapuka.
Może dziadziuś zgrzybiały,
co się modli w kościele?
To się także tym jajkiem
z biednym dziadkiem podzielę.

Maria Konopnicka


Wszystkiego najlepszego!!


środa, 12 kwietnia 2017

Etui cz.1

Przed świętami nie będzie tu teraz pisanek. 
Mam do pokazania skończony haft na etui.



Myślę, że dopiero po Wielkanocy będę mogła uszyć etui. Teraz jakoś nie mam do tego głowy.


Mam też zaczęty nowy haft. Zauważyłam go na paru blogach i bardzo mi się spodobał.


Tu wiosna (przynajmniej teoretycznie), a u mnie jesień... 
Dzika róża, a właściwie jej owoc.


środa, 5 kwietnia 2017

Haft na pisankach

Zbliża się Wielkanoc. W tym roku skromnie z pisankami. Konkretnie zrobiłam dwie wyszywane



 i trzy klockowe. 


Zdaje się, że więcej nie będzie, ponieważ wkręciłam się bardzo w haftowanie etui na okulary.



Pokażę jeszcze, jak haft umieszczałam na styropianowym jajku.





Zakryłam szpilki przyklejając 
wstążkę i ozdobny sznurek. U góry zrobiłam kokardkę i zawieszkę.