Pokazywanie postów oznaczonych etykietą akcesoria do haftu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą akcesoria do haftu. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 lipca 2025

Refleksje przy tamborku



Siedzę i haftuję mój obraz i nachodzą mnie różne przemyślenia.
Już tyle lat wyszywam. Bardzo to lubię. Ale muszę przyznać, że droga do miejsca, w którym jestem teraz, była długa.


Pamiętam, jak na początku stawiałam krzyżyki zaczynając od prawego dolnego rogu prowadząc nitkę do lewego górnego rogu, czyli w złej kolejności. Najpierw nic sobie z tego nie robiłam. Do momentu, kiedy haftując tło pół krzyżykami we wzorze botanicznym maków ( kiedy to było!?) zorientowałam się, że te pół krzyżyki nie układają się. Dopiero wtedy zrozumiałam, że kolejność jest ważna.


Tamborek? Byłam na „nie”. Wydawało mi się, że haftowanie z tamborkiem zabiera zbyt dużo czasu. A ja przecież chciałam szybciej, więcej! Tyle pięknych wzorów czekało w kolejce!
Dziś się z tego śmieję. Polubiłam tamborek i teraz nie wyobrażam sobie miętolenia robótki w dłoniach. Komfort, precyzja, estetyka. Wszystko się zmieniło na plus!


A ostatnio, na Dzień Matki dostałam od moich chłopaków cudowny prezent. Podstawkę do tamborka. Powiem wam, że to był strzał w dziesiątkę! Od razu poczułam różnicę. Praca stała się wygodniejsza, ręce mniej się męczą, a ja mogę jeszcze bardziej cieszyć się każdym postawionym xxx.


Tak wygląda moja droga hafciarska. Nie wszystko wychodziło od razu, ale każda zmiana przynosiła coś nowego, lepszego. Wiem, że jest jeszcze wiele udogodnień, które mogą bardziej usprawnić i uprzyjemnić pracę. One są przede mną. Być może znajdą miejsce  u mnie, w moim haftowaniu.

A może i wy miałyście swoje hafciarskie „przełomy”? Jakieś zmiany, które zmieniły waszą pracę?

piątek, 2 marca 2018

Igielnik

Widziałam w internecie igielniki w kształcie książeczki, które zainspirowały mnie do uszycia własnej.


Spodobało mi się w nich to, że w przeciwieństwie do igielników-poduszeczek, widać całą igłę. Chodzi o jej długość i końcówkę( czy jest ostra, czy tępa).


Wybrałam ten wzór, bo zwrócił moją uwagę kolorami, kompozycją i po prostu swoim pięknem.


Wpasował się doskonale w okładkę mojego igielnika. Całość dopełniła granatowa pasmanteria.


Środek to filcowe "kartki".



Wyszywanie było samą przyjemnością




A szycie nie było trudne



Zdążyłam go już polubić.



niedziela, 24 kwietnia 2016

Igielnik cdn.

Świeżutki! Jeszcze ciepły igielnik! 


Wykożystałam 14 kolorów muliny DMC oraz troszkę koralików z domowych zapasów.


Początkowo nie bardzo podobał mi się wzór. Wydawał mi się jakiś blady, a kolory mało się różniły (zwłaszcza zielone).


Kontury dużo dały.


Doszyłam złote koraliki



Ogólnie wyszedł dość efektownie, ale szczerze mówiąc, jakoś mńie nie porywa.



Witam wśród obserwatorów Jolantę Sobaszek. Miło mi, że dołączyłaś!

środa, 20 kwietnia 2016

Igielnik


W życiu wykonałam kilka igielników. Tylko dwa zostały u mnie.. Inne, mam nadzieję, cieszą oczy i są przydatne gdzieś w świecie.. 


Teraz robię kolejny. 


W internecie można znaleźć wiele miejsc z prezentacją i pomocnym instruktażem, jak się wykonuje igielniki krok po kroku. Dlatego nie będę tego robić tutaj.


Przygotowuję moją poduszeczkę na igły do zaprezentowania na naszym kolejnym spotkaniu robótkowym. Umówiłyśmy się z paniami, że po lekcji krzyżyków, zrobimy igielniki. Tam też będę pokazywać, jak je wykonać.

Uff!! I już po egzaminach.. Dziś był ostatni test. Mój syn zdawał język niemiecki i mówi, że jest ok. Mam nadzieję, że oznacza to, że poszło dobrze lub może bardzo dobrze..? Przekonamy się za jakiś czas. Tym czasem mamy chwilę oddechu.