środa, 12 sierpnia 2026

Wyszyłam sobie Londyn

 To skandal, że tak długo tu mnie nie było.

Działo się u mnie całkiem sporo, głównie w hafcie krzyżykowym, któremu poświęciłam ostatnio najwięcej czasu.


Powstało kilka prac i jedną z nich chciałabym teraz wam pokazać.

Jest to Londyn od firmy Merejka, przepiękny wzór, który postanowiłam wyszyć biorąc udział w zabawie na grupie Samplerownia. Zabawa nosiła nazwę „ Haft z intencją”. 


Udało mi się wyszyć go na czas, choć zadanie było naprawdę ogromne, bo praca ma około 43000 znaczków, w tym 35613 krzyżyków i 6429 półkrzyżyków. Do tego dochodzą jeszcze backstiche i węzełki francuskie.

Haft z intencją… 


Moja intencja to nie tylko podróż do Londynu. W tym obrazie jest ukrytych  kilka innych rzeczy, które można dostrzec w szczegółach. Nie chcę o tym pisać wprost ale oglądając haft, można się pewnie domyślić, o co chodzi 😉

Niedawno obraz wrócił z oprawy i muszę przyznać, że przedstawia się naprawdę imponująco. 


Oprawiony, duży i pełen szczegółów wygląda zupełnie inaczej niż podczas wielogodzinnego wyszywania kolejnych krzyżyków.


Uwielbiam to, że z tysięcy malutkich, kolorowych znaczków powstaje coś, co składa się na tak piękną całość ❤️❤️❤️