Kiedy zaczęłam wyszywać obraz „Zapach róży”, nie wiedziałam, że oprawię go już w Aleppo.
Haft zaczęłam w 2021 roku.
Nie obeszło się bez problemu, kiedy okazało się, że w zestawie było za mało nici jednego koloru. Całe szczęście, że moja koleżanka, Irenka (pozdrawiam serdecznie), która też wyszywała ten obraz ścięgien gobelinowym z takiego samego zestawu, miała tych nitek za dużo i mogła mi pomóc!
Trochę to jednak trwało 🤗 zanim haft zawisnął na ścianie.
Nie mogłam się doczekać, kiedy będzie oprawiony i będzie cieszył oko. Ale już jest i jestem bardzo dumna, że go mam w swojej kolekcji.
Oprawiony jest w ramę z lustrem, więc zrobić mu zdjęcie jest wielkim wyzwaniem. Bardzo nieudolnie spróbowałam to zrobić, a efekt jest taki, jaki jest.
W realu wygląda świetnie!
Jest parę takich obrazów, które zawsze chciałam wyhaftować. „Zapach róży” jest jednym z nich i już jest gotowy. Innym jest „Listening to the silence” od firmy RTO, który właśnie wyszywam.
To jeszcze dopowiem, że zestaw ten i parę innych, dostałam od moich synów. Oni to już wiedzą, co mama lubi 😁
Aniu, niezwykle oryginalna jest taka oprawa. Przyznam, że pierwszy raz taką widzę i jestem zachwycona!
OdpowiedzUsuńSamym haftem również.
Coś pięknego!
A i pod obrazem widzę wspaniałe ozdoby :-)
Dziękuję bardzo. Rana faktycznie robi wrażenie. W realu wygląda świetnie. Od dawna myślałam, żeby ten obraz tak oprawić.
UsuńJestem pod ogromnym wrażeniem. Piękna praca, wspaniały wybór wzoru, nietuzinkowa oprawa.
OdpowiedzUsuńamazing!
OdpowiedzUsuń