piątek, 8 stycznia 2016

Szychy


Szychy kojarzą się z rekinami i wpływami, ja natomiast mam inne skojarzenia. Haftowanie szyszek nie bardzo spodobało mi się. Jest to miła dla oka kolorystyka, ale w wykonaniu dość uciążliwy wzór. Choć może przesadnie narzekam...?
Właśnie skończyłam wyszywać ostatnią szyszkę w tej serwecie z czego bardzo się cieszę!


 Są cztery szyszki i wiem, że gdyby była jeszcze jedna, robótka poszłaby już teraz w kąt! 


Oświadczam wszem i wobec, że mam dość szych! Choć może nie całkiem do końca, bo mój syn już dwa lata z rzędu dostaje " Zlote Szychy" w szkole . Akurat taka "szyszka" jest mi całkiem miła ;)

Pojawił się motyw śnieżynki.


A teraz zabieram się już za kolejny motyw haftu.

4 komentarze:

  1. Ślicznie wyszyte, czekam na dalsze efekty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyszywam i wyszywam a końca nie widać...

      Usuń
  2. Już teraz całkiem fajnie wygląda. Jak skończyć to będzie prawdziwe miodzio

    OdpowiedzUsuń