Kiedy jechałam z synem na Podlasie, podziwialiśmy piękno jesieni. Takiej słonecznej, bez wiatru i nasyconej barwami.
Tylko taką jesień lubię. Jak zacznie się plucha i wiatr, to ja, osoba ciepłolubna, tęsknię za latem.
Jesień była też tematem mojej ostatniej pracy.
Jeszcze jedna zakładka!
Liść klonu w jesiennej odsłonie.
Wyszywałam go z prawdziwą przyjemnością. Tym bardziej, że zakładka jest upominkiem dla Bogusi.
Jejku, ale pomysłowa zakładka. Jeszcze chyba takiej formy nie widziałam, a przynajmniej nie pamiętam ;D
OdpowiedzUsuńPiękny motyw :-)
OdpowiedzUsuńKocham październikową jesień.
I właśnie jesienią czytam najwięcej :-)
Kolejna, wspaniała zakładka :-)
Piękne są te zakładki.
OdpowiedzUsuńwondered
OdpowiedzUsuń